E-mail

English







Wywiad 5.

Żegota - podziemna organizacja

Dlaczego Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom (kryptonim Żegota), i w ogóle akcja pomocy Żydom ze strony Polaków w warunkach II wojny światowej, w okupowanej przez siły hitlerowskie Polsce, jest tak mało znana na Zachodzie?

Władysław Bartoszewski odpowiada : Jest to właściwie pytanie nie do Polaka z Polski, a z pewnością nie do Polaka, który na te tematy napisał setki stron i usiłowal te wiadomości przekazywać. Natomiast wyjaśnienie nie jest wcale takie trudne.


Wydaje mi się, ze jeżeli chodzi o długotrwające milczenie o Żegocie, to zawiniła tu przede wszystkim powojenna sytuacja polityczna w Polsce. Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom, Żegota, była inicjatywą polskiej inteligencji demokratycznej różnych odcieni : od nastawionych socjaldemokratycznie do nastawionych zdecydowanie katolicko. Motywacje tych ludzi były różne, ale wszystkie uczciwe i humanitarne. Żegota działala przy pomocy Delegatury Polskiej Rządu Rzeczypospolitej na Kraj, czyli organu Rządu Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie i dowództwa Armii Krajowej. I oni nadali pierwszy impuls utworzenia tej organizacji. Zarówno Delegatura Rządu, jak Armia Krajowa, jak partie i organizacje polityczne tak zwanego obozu londyńskiego, były w Polsce powojennej politycznie wyklęte. I po prostu nie wolno było o nich powiedzieć niczego dobrego w polskiej publicystyce politycznej, w polskich książkach historycznych i podręcznikach szkolnych w latach komunizmu.


Przez kilkadziesiat lat umniejszano caly dorobek niepodleglościowy, również polegający na uczciwych, pięknych działaniach wybiegających poza starcia ściśle zbrojne, a więc działaniach formacyjnych , kulturowych, humanitarnych, światopoglądowych, wychowawczych całego rozlegle pojętego tak zwanego "obozu londyńskiego". A przecież premier polskiego rządu polskiego w Londynie, generał Sikorski, był tym, który przyjmował raport od Jana Karskiego; on był tym, który wyprawił Karskiego do Ameryki, żeby przekazał Amerykanom możliwie jak najwięcej danych. On był tym, który popierał tę akcję, on był tym, który ukierunkował postawę patriotycznie umotywowanych Polaków wobec walki getta w 1943 roku i zabierał głos przemawiając do kraju. Powiedział do Polaków, że dzieją się rzeczy straszne, że wie o tym, że Polacy robią ile mogą, że utwierdza ich w tym, że powinni zrobić wszystko, żeby przeciwstawić się tej zbrodni.Niestety, w ówczesnych warunkach Polacy byli też prześladowani przez hitlerowców i za pomoc Żydom groziła im kara śmierci dla całej rodziny. Nie mogli więc wiele zrobić.


Wydaje mi się więc rzeczą oczywistą, że ten rząd był zwalczany z powodów politycznych po wojnie i wobec tego również jego działania tego typu, jak akcja pomocy Żydom były umniejszane. Działania te nie przebiegały bowiem wspólnie, ani w oparciu o partię komunistyczną, która była mała, słaba, nie miała środków i nie była popierana przez Londyn. A tylko to, co można było przypisać zasługom partii komunistycznej było w powojennej Polsce podnoszone i chwalone.


W zwiazku z tym przypominam, szczególnie opinii amerykanskiej, że Jan Karski był w Ameryce cichym, nikomu nieznanym profesorem nauk politycznych i przez dwadzieścia kilka lat po wojnie nikt o nim w ogóle nie mówił jako o człowieku historycznie zasłużonym dla prób ratowania Żydów. I że dopiero w osiemdziesiątym piątym roku zasadził drzewko w Jerozolimie, jako jeden ze "Sprawiedliwych"


Potem przyszedł rok sześcdziesiąty ósmy, nastąpiły spektakularne i brutalne działania państwa komunistycznego przeciwko Żydom. To wszystko nakładało się jedno na drugie. Zacząłem pierwszy w Polsce pisać i mówić o akcji pomocy Żydom w Polsce już w końcu lat pięćdziesiątych. W książce "Ten jest z Ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom, 1939-45", wydanej w Krakowie w 1967r., którą opracowałem przy pomocy Zofii Lewinówny. Piszemy tam nie tylko o Żegocie. Piszemy o postawach różnych ludzi : chlopów, robotników, księży, ludzi lewicowych i konserwatywnych, ziemian, kolejarzy, nawet granatowych policjantów. którzy pomagali. Piszemy również o szantażach, o ucieczkach, o wykonywaniu wyroków za nikczemność wobec Żydow popełnianą przez Polaków. Bo było i tak i tak.


Mam wrażenie, że Żegota była wyjątkowym fenomenem. Mianowicie, była to pierwsza organizacja, w której w konspiracji przeciw Niemcom siedzieli razem przy jednym stole i działali syjoniści, bundowcy, katolicy, polscy demokraci, polscy socjaliści, ludowcy - i Żydzi i Polacy. To nie była polska organizacja pomocy Żydom. To była Rada Pomocy Zydom, w ktorej dzialali Polacy i Żydzi, wyznaniowo zaangażowani i niezaangażowani, lewicowi i prawicowi Żydzi, lewicowi, demokratyczni Polacy i konserwatywni Polacy. I uważam, że to było możliwe wlaśnie dzięki temu, że znaleziono tu szeroki consensus humanitarny, tolerancyjny i ludzki.


Jestem obecnie ostatnim żyjącym współzalożycielem Żegoty. .W 1942 r. Byłem najmłodszym wśród wspólzałożycieli w Warszawie, w Krakowie i we Lwowie. W tych trzech miastach bowiem zakładano Radę indywidualnie, a potem połączono je we wspólną siatkę organizacyjną. Warto tu nadmienić, że Amerykanie mieli "pod ręką" człowieka związanego historycznie z tym ruchem, bo Piotr Ogrodziński, który do niedawna był radcą w Polskiej Ambasadzie w Waszyngtonie, jest synem Przemysława Ogrodzińskiego, współzałożyciela Rady Pomocy Żydom we Lwowie.


Ten nikly stan wiedzy o Żegocie jest wytłumaczalny, ale ubolewania godny. Jeżeli się przeczyta pamiętnik Icchaka Cukiermana (Antka), wydany po hebrajsku, po angielsku, po niemiecku, a teraz w 2000 r. po polsku po raz pierwszy, to w tym pamiętniku mówi on o Żegocie niezmiernie mało, choć wielu ludzi znał. Wymienia, między innymi, nazwiska ludzi, którzy byli współtwórcami Żegoty i pisze o nich pozytywnie, ale o samej Radzie bardzo mało. Niestety nie zostala do tej pory przetlumaczona na język angielski i wydana książka Teresy Prekerowej pt. Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom w Warszawie 1942-1945, PIW, 1982. Natomiast przekład francuski tej książki Mariana Apfelbauma pt. Żegota, Commission d'Aide aux Juifs , Edition du Rocher, ukazał się w roku w Paryżu w 1999 roku..


W poważnych źródłach zachodnich najlepsze naświetlenie, zwięzłe, nie kilkuwierszowe, ale zawierające setki wierszy, znajduje się w czterotomowym angielskim wydaniu encyklopedii Holocaustu. Oprócz ogólnego hasła o Żegocie są tam odniesienia do wielu osób. Osobne hasło w tej encyklopedii mają : Aleksander Kamiński, Henryk Woliński, Władysław Bartoszewski i parę innych osób związanych z Żegotą. Redaktorem naczelnym tej encyklopedii byl Izrael Gutman, obecnie emerytowany profesor Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, doktór honori causa Uniwersytetu Warszawskiego.