E-mail

English






Uratujmy pamiec o Sprawiedliwych

Ewa K. Czaczkowska
27 maja 2008
http://www.rp.pl/artykul/139779.html

Polacy ratujacy w czasie wojny Zydów odchodza, a wciaz nie ma ani pelnej dokumentacji tego, co zrobili, ani poswieconego im wszystkim muzeum. Pomyslów na ich upamietnienie na szczescie jest wiele

Smierc Ireny Sendlerowej, która uratowala okolo 2 500 zydowskich dzieci, przypomniala, ze coraz mniej jest wsród nas osób, które w czasie wojny ocalily Zydów. Zyje jeszcze okolo 600 Polaków sposród niemal 6 000 odznaczonych medalem instytutu Yad Vashem Sprawiedliwy wsród Narodów Swiata.

Ale te 6 000 znanych z imienia i nazwiska (a Polacy stanowia najwieksza grupe wsród 22 tysiecy Sprawiedliwych) to, oczywiscie, nie wszyscy ratujacy polskich Zydów.

Wsród nich sa tak zapomniani bohaterowie jak Henryk Slawik, który w Budapeszcie jako przedstawiciel rzadu na wychodzstwie zaopatrywal uciekajacych z Polski Zydów w falszywe papiery, ukrywal sieroty. Ocalil co najmniej kilka tysiecy osób, za co zostal zgladzony w obozie w Mauthausen.

Wladze komunistycznej Polski nie byly zainteresowane ani docenieniem, ani upamietnieniem tych osób. Ale od przelomu 1989 roku mija juz dwadziescia lat, a nasza wiedza i pamiec o nich jest wciaz nikla. A czas ucieka. Nie ma do tej pory calosciowych badan na ten temat. Nie wiemy, ilu Polaków ratowalo w czasie wojny Zydów, podobnie jak nie jest znana liczba Zydów, którzy zawdzieczaja im zycie. Szacuje sie, ze od Zaglady uratowanych zostalo od 50 do 100 tysiecy osób. W samej Warszawie po aryjskiej stronie do 1944 roku ukrywalo sie od 20 do 28 tysiecy Zydów.


Leksykon zamordowanych za rok

Aby odpowiedziec na pytanie, ilu Polaków bylo represjonowanych przez Niemców za pomoc udzielana w czasie wojny Zydom, powstal projekt Index. Historycy od dwóch lat prowadza kwerende w archiwach polskich i zagranicznych. Na razie zbadali tylko czesc materialów w Polsce i Izraelu, wytypowali zbiory dokumentów na Litwie i Ukrainie.

- W polowie 2009 roku wydamy pierwszy tom leksykonu Polaków represjonowanych za pomoc udzielana podczas wojny Zydom - zapowiada dr hab. Grzegorz Berendt, historyk i koordynator naukowy projektu Index.

Z dotychczasowej kwerendy przeprowadzonej w kilkunastu archiwach wynika, ze takich osób bylo okolo tysiaca.

Kolejne tomy przyniosa nastepne biogramy zamordowanych, torturowanych, wyslanych do obozów.
Takich jak siedmioosobowa rodzina Kowalskich z Ciepielowa, która za pomoc Zydom 6 grudnia 1942 roku zostala spalona zywcem przez oddzial Waffen SS. Polska byla jedynym krajem pod okupacja niemiecka, gdzie grozila smierc nie tylko za ukrywanie Zydów, ale za jakakolwiek pomoc dla nich, np. sprzedaz zywnosci lub nawet niepoinformowanie o miejscu ich ukrycia. Odpowiedzialnosc za to byla zbiorowa - smiercia karano nie tylko rodzine, ale nawet sasiadów.

Niestety, o wielu z nich nigdy sie nie dowiemy. Czesc dokumentów bezpowrotnie zginela, np. w powstaniu warszawskim.

Program Index realizowany jest przez

      Instytut Studiów Strategicznych w Krakowie we wspólpracy z  Naczelna Dyrekcja Archiwów Panstwowych,
      Panstwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz  Instytutem Pamieci Narodowej.


Wierzcholek góry lodowej

Niezaleznie od programu Index Instytut Pamieci Narodowej realizuje wlasny, szerszy projekt badawczy "Polacy ratujacy Zydów". - Chcemy sporzadzic rejestr wszystkich Polaków, którzy udzielali pomocy Zydom i niekoniecznie byli za to represjonowani - mówi dr Aleksandra Namyslo z katowickiego oddzialu IPN, która koordynuje projekt. Pod koniec roku ukaze sie pierwsza w pelni udokumentowana publikacja opisujaca pojedyncze przypadki pomocy Zydom. Badania trwaja, wiec na razie dr Namyslo nie chce podawac zadnych danych liczbowych.

Zmarly kilka lat temu historyk prof. Tomasz Strzembosz szacowal liczbe wszystkich Polaków pomagajacych Zydom na wiele tysiecy.
W 1999 roku zalozyl on spoleczny Komitet dla Upamietnienia Polaków Ratujacych Zydów, który zgromadzil ok. 3 000 nazwisk takich osób.
Prof. Strzembosz ocenial, ze jest to "wierzcholek góry lodowej".

Natomiast rejestracje wspomnien zyjacych jeszcze Sprawiedliwych wsród Narodów Swiata prowadzi Muzeum Historii Zydów Polskich.

- Nasz projekt "Polscy Sprawiedliwi - przywracanie pamieci" ruszyl w 2007 roku - mówi Ewa Wierzynska, wicedyrektor muzeum. - Od paru miesiecy nasza ekipa jezdzi po Polsce, nagrywa rozmowy ze Sprawiedliwymi, fotografuje, zbiera materialy.
Po weryfikacji historycznej zostana one udostepnione na specjalnej stronie internetowej w jezyku polskim i angielskim.

Strona ruszy jeszcze w tym roku.


Co z muzeum

Polscy Sprawiedliwi - odznaczeni tym medalem i zapomniani - nie maja nie tylko muzeum, ale nawet swojego pomnika.
Od dziesieciu lat stara sie o to w Warszawie spoleczny Komitet dla Upamietnienia Polaków Ratujacych Zydów.- Mamy juz trzeci projekt pomnika i
moze tym razem zyska on akceptacje wszystkich wladz - mówi historyk dr hab. Jan Zaryn, czlonek komitetu.
- Wreszcie po latach nasza inicjatywa zyskuje coraz wiecej zwolenników i nikt jej nie kontestuje.

Pierwszy monument, którego projekt Czeslaw Bielecki przygotowal pierwotnie dla Warszawy, stanie w Lodzi.

- We wrzesniu 2009 roku, w 65. rocznice likwidacji przez Niemców getta Litzmannstadt

     odslonimy pomnik, na którym wyryte zostana nazwiska wszystkich 6 000 Sprawiedliwych

- mówi Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Lodzi.

Program Index w przyszlosci przewiduje utworzenie archiwum-muzeum pamieci Polaków zamordowanych za pomoc Zydom. Ale na razie nikt jeszcze sie tym nie zajal.

Upamietnic polskich Sprawiedliwych wsród Narodów Swiata zamierzaja natomiast dwie inne instytucje.

W Muzeum Historii Zydów Polskich, które ma byc otwarte w 2011 roku, czesc jednej z osmiu galerii - galerii Holokaustu - bedzie poswiecona ukrywaniu Zydów po stronie aryjskiej.
Natomiast w budynku administracyjnym dawnej fabryki Schindlera, gdzie ma powstac muzeum okupacji Krakowa, jedna z sal poswiecona zostanie pamieci krakowskich Sprawiedliwych.

Muzeum powstanie tez w Markowej na Podkarpaciu, gdzie Niemcy zamordowali dziewiecioosobowa rodzine Ulmów, którzy ukrywali Zydów. Decyzje o budowie muzeum podjal juz samorzad województwa.

- Zostana w nim upamietnieni najprawdopodobniej wszyscy Polacy ratujacy Zydów na Podkarpaciu - mówi historyk Mateusz Szpytma z IPN. Takich udokumentowanych wypadków bylo w tym regionie co najmniej 1 600. Dwiescie osób stracilo z tego powodu zycie, 400 uznano za Sprawiedliwych wsród Narodów Swiata.

      Wsród tych pomyslów brakuje jednego:

      stolecznego muzeum upamietniajacego wszystkich Polaków ratujacych Zydów
      - represjonowanych i takich, którym udalo sie ich uniknac, znanych z imienia i nazwiska,      i bezimiennych. Miejsca pamieci na miare Muzeum Powstania Warszawskiego.

W tym roku ma ruszyc strona z relacjami Sprawiedliwych wsród Narodów Swiata

Pojawily sie wprawdzie sugestie, aby takie muzeum powstalo w podziemiach kosciola Wszystkich Swietych, ale na razie brak konkretów.
- Takie muzeum powinno powstac. To bardzo dobra mysl - uwaza zydowski historyk Izrael Gutman.

- Dobrze by bylo, aby takie muzeum nosilo imie Ireny Sendlerowej i siostry Marii Getter. One symbolizuja wklad kobiet w ratowanie podczas wojny Zydów
- mówi Jan Zaryn.

masz pytanie, wyslij e-mail do autorki  e.czaczkowska@rp.pl