E-mail

English






58 rocznica Powstania Warszawskiego

Rzeczpospolita, 1 sierpnia 2002

Nie grały im surmy bojowe

FOT. BARTłOMIEJ ZBOROWSKI

 


Powstanie Warszawskie wybuchło 58 lat temu. To najwiekszy zryw niepodległościowy Armii Krajowej i największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez hitlerowców Europie. Miało trwać 2 - 3 dni, zakończyło się kapitulacją po 63 dniach zaciętych walk. Straty powstańców wyniosły około 40 tysięcy zabitych i rannych, zginęło około 180 tysięcy cywilów. Ponad 15 tysięcy uczestników powstania znalazło się w niemieckiej niewoli. Uległo zniszczeniu około jednej czwartej zabudowy stolicy, głównie w wyniku podpalania całych ulic. Po upadku Powstania i wypędzeniu z miasta jego mieszkańców, Niemcy przystąpili do systematycznego burzenia stolicy. Wczoraj wieczorem odprawiono mszę świętą w katedrze polowej Wojska Polskiego, odbył się apel poległych przy pomniku Powstania Warszawskiego. - 1 sierpnia o godz. 17.00 na dĽwięk syren przystańmy na ulicach i chwilą skupienia oddajmy hołd bohaterom Powstania Warszawskiego - zwrócił się z apelem do mieszkańców Warszawy prezydent miasta Wojciech Kozak. Na zdjęciu mogiły powstańców na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

B.K., PAP



W rocznicę Powstania Warszawskiego


Syndrom Powstania

JAN NOWAK JEZIORAŃSKI

TYGODNIK POWSZECHNY, 4 SIERPNIA 2002


Tuż przed rocznicą Powstania Warszawskiego wrócił do Polski po ponad półwiecznej emigracji legendarny Kurier z Warszawy, wieloletni dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa - Jan Nowak Jeziorański. Powitaliśmy Pana Dyrektora z radością, jednak zbliżająca się data 1 sierpnia prowokowała pytanie: jak tę odległą rocznicę obchodzić, jak mówić o niej młodym, co samemu myśleć o wydarzeniach roku 1944. Ważne było, co odpowie właśnie on: świadek i uczestnik tamtych wydarzeń, dla którego jednak od wspomnień i kombatanctwa zawsze ważniejsze było oddziaływanie na teraĽniejszość.


Red.

 

O samym Powstaniu, jego genezie, przebiegu i tragicznym końcu, o rozmiarach zniszczeń i strat napisano już wszystko, co było do napisania. Dziś, moim zdaniem, warto podsumować długofalowy wpływ klęski Powstania na psychikę i zachowanie się społeczeństwa w ciągu następnego półwiecza. Otóż obawy, aby ta klęska, która wydawała się daremna i niepotrzebna, się nie powtórzyła, wytworzyły prawie powszechny syndrom: "dosyć przelewu krwi", "to nie może się już więcej zdarzyć". Ten syndrom, funkcjonujący często w podświadomości, obecny był w myśleniu elit, Kościoła, emigracji - przede wszystkim zespołu Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa i moim, jako człowieka odpowiedzialnego za to, co szło na antenę. Naszym zadaniem było podtrzymywanie i umacnianie oporu moralnego, niedopuszczenie do zniewolenia umysłów. Ale żyliśmy w nieustannej obawie, aby nierozważnymi słowami nie podnieść temperatury nastrojów do wrzenia, aby, broń Boże, nie pchnąć społeczeństwa do jeszcze jednego, beznadziejnego wybuchu. Syndrom Powstania Warszawskiego uchronił Polskę od losu Węgrów w 1956 roku, działał tonująco w roku 1970 i 1980 i sprawił, że Polska wyzwoliła się bez uciekania się do gwałtu i bez masowych strat.

 

Równocześnie żyła w pamięci ta jedność, ta wielka powszechna idea Polski Walczącej. Wspomnienie Powstania łączyło nas wszystkich, emigrację i kraj. Wolną Europę i "Tygodnik Powszechny". W latach, które Polska przeżywała w okresie hegemonii Związku Radzieckiego, szukaliśmy, być może instynktownie, podświadomie, skutecznych, ale bezkrwawych form oporu. To był spadek i nauka wyciągnięta z przeżyć 1944 roku.

 

Ale syndrom Powstania oddziaływał także na Moskwę. Tam także obawiano się, a raczej sądzono, że lepiej jest uważać z tym niebezpiecznym narodem, który pokazał, że w obronie imponderabiliów gotów jest na wszystko. I należy unikać pożaru, którego ugaszenie może, w kategoriach politycznych, kosztować bardzo drogo.



58. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Polegli niepokonani

Nowy Dziennik, 2 sierpnia 2002


Po południu uroczystości przeniosły się przed pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Przybyli wraz z licznymi pocztami sztandarowymi weterani wspominali poległych kolegów-powstańców oraz nazwy zgrupowań, w których przyszło im walczyć przez dwa miesiące. Jednak najwięcej osób zgromadziło się jak zwykle na warszawskich cmentarzach, gdzie spoczywają polegli w Powstaniu Warszawskim. Po południu odbyły się uroczystości na cmentarzach: Wojskowym na Powązkach i Wolskim, gdzie tradycyjnie, pod pomnikami "Gloria Victis" i przed obeliskiem "Polegli-Niepokonani" na Woli złożono wieńce i zaciągnięto honorowe warty.

 

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 r. Był to największy zryw niepodległościowy Armii Krajowej i polskiego podziemia, a zarazem największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Powstanie miało trwać 2-3 dni. Zakończyło się kapitulacją po 63 dniach zaciętych walk, w których poległo 18 tys. powstańców, a ok. 6 tys. zostało ciężko rannych. Zginęło ok. 180 tys. cywilów.

 

Powstanie Warszawskie... w Poznaniu W stolicy Wielkopolski uroczystą Mszą Świętą i Apelem Poległych kombatanci Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych uczcili pamięć żołnierzy Powstania Warszawskiego. W walkach o wyzwolenie Warszawy licznie uczestniczyli również poznaniacy, poległo tam m.in. ok. 200 powstańców wielkopolskich.
- My, Wielkopolanie, jesteśmy podobnie jak z Powstaniem Wielkopolskim ściśle związani również z walkami powstańczymi w okupowanej Warszawie. Poznaniacy byli licznie zaangażowani nie tylko w walkach na ulicach stolicy, ale również w konspiracji warszawskiej. Z bohaterskimi powstańcami łączy nas również patriotyzm i poczucie godności narodowej - powiedział Jan Podhorski, prezes wielkopolskiego zarządu Związku Żołnierzy NSZ i powstaniec warszawski.

 

- W Powstaniu Warszawskim uczestniczyło ok. 800 żołnierzy i ochotników Powstania Wielkopolskiego. Jedna czwarta z nich bohatersko poległa w walkach na ulicach stolicy - wspomina Tadeusz Rubasiński ze Światowego Związku Żołnierzy AK

 

Pamięć o narodowym zrywie w Krakowie
Kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego Kraków uczcił Mszą św. w intencji bohaterów, odprawioną w bazylice Mariackiej. Po nabożeństwie delegacje lokalnego środowiska kombatanckiego złożyły kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza.
- Byłem wtedy żołnierzem Batalionu Armii Krajowej Zaremba-Piorun, który toczył boje w Śródmieściu. Po wybuchu Powstania nasz oddział bronił linii frontu wzdłuż ulicy Noakowskiego i Emilii Plater - wspomina ppor. Jerzy Kobyliński, prezes Klubu Powstańców Warszawy w Krakowie. - Powstanie Warszawskie jest dla mnie wielkim, bohaterskim czynem ówczesnych ludzi, młodzieży. Jest to jeden z największych polskich czynów i zrywów wolnościowych, dlatego też uważam, że należy tę tradycję oraz święto polskie obchodzić i kultywować. Tak jak pamiętamy o swoich przodkach - uczestnikach Powstania Styczniowego, Listopadowego, Powstań Śląskich czy Powstania Wielkopolskiego, tak powinniśmy czcić pamięć o żołnierzach Powstania Warszawskiego - mówi Kobyliński.
W Krakowie funkcjonuje jedyne w Polsce Muzeum Armii Krajowej z ekspozycją dotyczącą Powstania Warszawskiego. Zorganizowane one zostało m.in. dzięki kolosalnemu wkładowi pracy uczestników Powstania Warszawskiego - obecnych członków Klubu Powstańców Warszawy w Krakowie.


Maciej Walaszczyk, Wojciech Wybranowski, Marek Żelazny


</