E-mail

English







Braterstwo pamięci

Szewach Weiss

Były ambasador Izraela w Polsce, profesor uniwersytetu w Hajfie, przewodniczący Knesetu (1992--1996), delegat Knesetu do Rady Europy (1984-1999), od 2000 r. przewodniczący Światowej Rady Yad Vashem

Tygodnik "Wprost", 25 lipca 200

Wielu Żydów dotychczas nie miało odwagi przyjechać do Polski - teraz się odważą


Były ambasador Izraela w Polsce, profesor uniwersytetu w Hajfie, przewodniczący Knesetu (1992--1996), delegat Knesetu do Rady Europy (1984-1999), od 2000 r. przewodniczący Światowej Rady Yad Vashem

Gdy przekraczałem próg polskiej ambasady w Londynie, przeszedł mnie dreszcz. Poczułem się jak w muzeum naszej wspólnej, polsko-żydowskiej historii. Bo to przecież tu, w Londynie, podczas II wojny światowej działał rząd podziemnej Polski. To tu przedstawiciel tego rządu Jan Karski przekazał premierowi Wielkiej Brytanii Winstonowi Churchillowi wiadomości o zagładzie narodu żydowskiego i barbarzyństwie niemieckim na polskich ziemiach. To tu, w Londynie, popełnił samobójstwo znany polski Żyd - bundowiec Szmul Zygielbojm. Zrobił to, bo nikt nie chciał słyszeć krzyku i wołania o pomoc.

Wchodząc do ambasady, w oczach miałem jeszcze surrealistyczny - w moim odczuciu - obraz całujących się prezydenta Jacques'a Chiraca i kanclerza Gerharda Schrödera. A gdzie w tym wszystkim były dusze Karskiego, Zygielbojma i tych tysięcy Polaków i polskich Żydów, którzy oddali życie za wyzwolenie Europy?

Dzieci Teheranu

Mojego wykładu "Żydzi i Polacy - od nowa!?" słuchali m.in. ostatni prezydent II RP Ryszard Kaczorowski oraz Irena Bogdańska-Andersowa. Patrząc na wdowę po gen. Władysławie Andersie przypomniałem sobie wyjątkowe stosunki Żydów z Polską i Polakami. W II Korpusie gen. Andersa służyło tysiące żołnierzy i oficerów żydowskiego pochodzenia. Do Teheranu przywiózł gen. Anders 800 sierot żydowskich z Rosji. Później, już w Palestynie, nazwano je "dziećmi Teheranu". Z tego grona wyrośli m.in. znany izraelski pisarz i satyryk Dan Ben-Amos, generał Chaim Erez czy dramaturg Ben Zion Tomer. Generał Anders przywiózł również do Palestyny jednego z najpopularniejszych premierów Izraela Menachema Begina. Oficer II Korpusu dał Beginowi urlop, z góry wiedząc, że ten już do jednostki nie wróci. Przed wojną Begin był w Polsce przewodniczącym organizacji syjonistycznej Betar. W Palestynie nawiązał kontakt z podziemną organizacją Ecel, która walczyła przeciw brytyjskiej okupacji. Już po kilku miesiącach został mianowany jej komendantem. W 1977 r. został premierem państwa Izrael. Przed wojną Menachem Begin był studentem prawa na Uniwersytecie Warszawskim: po latach miałem zaszczyt odsłonić dedykowaną mu tablicę - jako "premierowi Izraela i laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla".

Spotkanie w polskiej ambasadzie w Londynie przypomniało czasy, kiedy Polacy i Żydzi żyli razem - na dobre i na złe, przeważnie na dobre. Takie spotkania rozładowują tlące się jeszcze konflikty między Polonią a diasporą polsko-żydowską na świecie. Te konflikty pojawiają się w Stanach Zjednoczonych, Francji, Australii czy Argentynie - wszędzie tam, gdzie Polonia żyje obok polsko-żydowskiej diaspory. Podłoże tych konfliktów to przede wszystkim ideologia endecji i oficjalny antysemityzm z czasów przedwojennych. Ich źródłem jest też powojenny, komunistyczny antysemityzm ukrywający się pod hasłem "antysyjonizmu". W końcu, co może najistotniejsze, dla wszystkich Żydów na świecie polska ziemia to jeden wielki cmentarz zamordowanego przez hitlerowców narodu żydowskiego.

Podróż do Polski

W kręgach Polonii, ale także w społeczeństwach Zachodu mało się wie o obecnym stanie polsko-żydowskich stosunków: o odwadze prezydenta, rządu, Sejmu, Senatu, elit kulturalnych i dziennikarskich, uczelni itd. Mało się wie o woli wielu środowisk, by otwarcie mówić o antyżydowskich patologiach w Polsce. Sprawiedliwi wśród Narodów Świata to dzisiaj już bohaterowie narodowi. Chociaż antysemityzm w Polsce nie całkiem zniknął, jest on jednak marginesem. Dla większości Polaków bycie antysemitą to obecnie po prostu hańba. Dzięki wpływowi papieża Jana Pawła II naród polski nabiera szacunku do starszych braci w wierze. Demokratyczna Polska jest obecnie strażnikiem pamięci Zagłady jej współobywateli Żydów. Polska załatwiła sprawy zwrotu żydowskich nieruchomości publicznych, natomiast kwestie zwrotu prywatnego mienia są jeszcze otwartą raną. Ta rana powinna się sprawiedliwie zagoić.
Niewielu Żydów na świecie zdaje sobie sprawę z pozytywnych zmian, jakie zachodzą w demokratycznej Polsce. W Londynie poczułem coś w rodzaju potrzeby i tęsknoty do zbliżenia między Polakami i Żydami. Upewniły mnie w tym spotkania z Żydami - w Siro Ark (współorganizatorem był Yad Vashem UK), ambasadzie Izraela czy Israeli Business Club. Gdy przekazałem wiedzę i informacje o dzisiejszej Polsce i naszych wspólnych stosunkach, czułem, jakby słuchacze przechodzili jakiś rodzaj metamorfozy czy katharsis. Wielu z nich podchodziło do mnie po wykładzie, mówiąc, że dotychczas nie mieli odwagi pojechać do Polski, a teraz się odważą.

Czy więc istnieje szansa na nowe otwarcie w stosunkach polsko-żydowskich? Z dnia na dzień coraz większa.

Współpraca: Ewa Szmal