E-mail

English






"Bp Gądecki: w Jedwabnem byli ochrzczeni, dlatego się modlimy"

Gazeta Wyborcza, 27 marca 2002


Bp Stanisław Gądecki, przewodniczący Rady Episkopatu Polski ds. Dialogu Religijnego wyjaśnia w rozmowie z KAI sens i przebieg nabożeństwa przebłagalnego w intencji ofiar mordu w Jedwabnem...

 

KAI: Episkopat Polski będzie się modlił w niedzielę [wywiad przeprowadzono przed nabożeństwem - red.] w intencji ofiar Jedwabnego. Jakimi motywami kierowali się biskupi, przygotowując tę modlitwę?

 

Bp Stanisław Gądecki: - Zasadniczym motywem modlitwy jest przede wszystkim wyrażenie aktu skruchy Kościoła. Ten akt jest konieczny nie tylko dlatego, że pośród oprawców tej zbrodni w Jedwabnem i innych miejscach byli także Polacy, ale też z uwagi na to, że między nimi byli ludzie ochrzczeni. To zobowiązuje do skruchy.

 

Gdy dokonujemy takiego aktu, odkrywamy faktyczną więź wiary, która łączy ludzi między sobą. Owszem, my wszyscy nie ponosimy odpowiedzialności osobistej za to, co się wówczas stało. Nie chcemy też zastępować w żadnym wypadku Bożego sądu, gdyż Bóg sam zna wnętrze ludzkiego serca. Jednak tak czy owak dźwigamy następstwa błędów tych wszystkich ludzi, którzy byli przed nami. W pewnym sensie także podzielamy smutek z powodu czegoś, co dokonało się w naszej rodzinie.

 

Czynimy to także dlatego, bo jesteśmy przekonani, że przykazanie "Nie zabijaj" obowiązuje niezmiennie każdego człowieka, obowiązywało i będzie obowiązywać. W związku z tym, że także przykazanie miłości bliźniego jest czymś, co nas zobowiązuje wszystkich bez różnicy wyznania i narodowości. Jest to zwornik sensu niedzielnej modlitwy. Gdy chwalimy Pana Boga i dziękujemy za ludzką świętość, chcemy też przepraszać za ludzki grzech. Uważam to za wystarczający tytuł do aktu skruchy.

 

Myślimy też o pewnej "użyteczności" takiego aktu, który uwrażliwi nasze sumienie na współczesne uchybienia. W pewnej części odpowiadamy za takie sprawy jak ateizm, obojętność religijna, laicyzacja, niewrażliwość na ubóstwo, na łamanie prawa do życia, które ma miejsce również w naszym kraju. Myślę, że to jest coś, co wystarczająco wyjaśnia motywy i intencje tego nabożeństwa.

 

Jaki charakter będzie miała ta modlitwa?

 

- Modlitwa przybiera kształt nabożeństwa Słowa Bożego, którego osią są czytania biblijne ze Starego i Nowego Testamentu, nawiązujące do sytuacji człowieka w jego odniesieniu do drugiego. Będą one pokazywały zarówno te pozytywne, jak i negatywne przykłady.

 

Pierwsze czytanie o Kainie i Ablu (Rdz 4,1-10) zwraca uwagę na odpowiedzialność, jaką człowiek ponosi w stosunku do drugiego człowieka oraz na konsekwencje, jakie wynikają z przekroczenia tej odpowiedzialności i zaniechania braterskiego związku między ludźmi.

 

Ewangelia o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10,25-37) nawiązuje do tego, że wśród mieszkańców Jedwabnego znaleźli się również tacy, którzy bezpośrednio ratowali Żydów. Pokazuje to w czasie współczesnym obecność miłosiernego Samarytanina, tego, który bez względu na religię i na więzi wychodzi z pomocą do drugiego, gdy on tej pomocy oczekuje.

 

Kolejny tekst bezpośrednio wprowadza w atmosferę skruchy i nawrócenia. "Jeżeli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy" - czytamy w pierwszym liście św. Jana (1J 1,5-2,2). Słowa te uświadamiają nam potrzebę czystości i sprawiedliwości w patrzeniu na siebie samego. Normalnie powinno prowadzić to człowieka do desperacji. Jednak św. Jan mówi również o tym, że dla chrześcijanina istnieje oczyszczenie - krew Jezusa, Syna Bożego, która oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. To jest coś, co w konkretnym odniesieniu do Jedwabnego i do innych miejsc powinno być zastosowane.