E-mail

English







Dać świadectwo prawdzie

Bożena Szara

Kto ratuje jedno życie ten jakby ratował cały świat 

Cytat z Talmudu

 

Los Żydów  w Europie podczas ostatniej wojny jest powszechnie znany. Można nie znać dokładnie cyfr obrazujących straty narodu żydowskiego, wszystkich miejsc kaźni i sposobów zastosowanych przez nazizm do wyniszczenia Żydów, ale każdy wie, że straty są olbrzymie, że wynoszą około pięciu milionów ludzi, że przekraczają połowę ogólnej ilości Żydów żyjących w Europie w latach drugiej wojny światowej. Krajem, który wybrali Niemcy dla dokonania tej zbrodni – była Polska. Polacy byli zresztą w planach niemieckich (General-Plan-Ost) następnym z kolei po Żydach ‘obiektem’ do wyniszczenia i żaden inny naród w Europie nie zaznał w takim stopniu co Polacy ogromu poniżenia i koszmaru cierpień. Nikt też nie zna lepiej oszukańczych i najbrutalniejszych sposobów, jakie Naziści stosowali w tropieniu i wyniszczaniu Żydów, ratujących się przed śmiercią. Dotychczas – poza  polskimi – nie ma opracowań oświetlających wyczerpująco zachowania się Polaków wobec Żydów wyniszczanych przez Niemców na ziemiach polskich. Natomiast w publikacjach i w prasie na Zachodzie i w Izraelu pojawiają się głosy oskarżające Polaków. Stawiane są zarzuty, że ‘społeczeństwo polskie zachowywało się biernie, że patrzyło obojętnie na zagładę  Żydów, a nawet że w zbrodni współdziałało z Niemcami’– napisał Kazimierz Iranek-Osmęcki w wydanej w 1968 roku w Londynie książce pt: “Kto ratuje jedno życie - Polacy i Żydzi 1939-1945”

 

Od wydania książki Osmęckiego niewiele zmieniło się w świecie propagandy i informacji na temat stosunków polsko-żydowskich. Nadal na Zachodzie publikowane są kłamliwe informacje o zbrodniach Polaków, którzy mordowali Żydów, nadal prasa zachodnia zamieszcza na swoich łamach materiały i zdjęcia z “polskich obozów koncentracyjnych”, nadal znajdują się pieniądze i ludzie, którzy produkują filmy oskarżające naród polski o wyniszczanie narodu żydowskiego w okresie II wojny światowej. Nowe światło na historię stosunków polsko-żydowskich rzuciła sensacyjna publikacja Jana Tomasza Grossa – “Sąsiedzi”. Instytut Pamięci Narodowej nadal prowadzi dochodzenie  w sprawie zbrodni w Jedwabnem. Śledztwo to nie zostało zakończone, nie znamy wszystkich okoliczności tego dramatu. Zadajemy sobie i innym pytania: jak mogło dojść do tak strasznej tragedii? Dyskusja w Polsce o przeprosinach za Jedwabne toczy się wokół pytań: Czy przepraszać Jak? W czyim imieniu? Nikt nie zadaje pytania: kogo przepraszać? To wydaje się oczywiste: Żydów. Ale kim są Żydzi dzisiaj? Gdzie mieszkają? Czy to jeden wspólny świat? Ten sam w Izraelu, Hollywood, Nowym Jorku, w Kijowie i Buenos Aires? – pytał Marcin Meller w czerwcowym numerze “Polityki” w raporcie o diasporze – “Lud rozproszony”. Odpowiedzią może być przemówienie Aleksandra Kwaśniewskiego, które prezydent  wygłosił w Jedwabnem w 60 rocznicę tej  tragedii “…Wyrażamy nasz ból i wstyd, dajemy wyraz naszej determinacji w dążeniu do poznania prawdy, odwagi w pokonywaniu złej przeszłości, niezłomnej woli porozumienia i zgody. Z powodu tej zbrodni winniśmy błagać o przebaczenie cienie zmarłych i ich rodziny, każdego skrzywdzonego. Dlatego też dzisiaj, jako człowiek, obywatel i jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, przepraszam. Przepraszam w imieniu swoim i tych Polaków, których sumienie jest poruszone tamtą zbrodnią

 

W imieniu tych, którzy uważają, że nie można być dumnym z wielkości polskiej historii, nie odczuwając jednocześnie bólu i wstydu z powodu zła, które Polacy wyrządzili innym”.

 

Dziennikarze, publicyści, pisarze, autorytety moralne zadają inne pytania: W jaki sposób dać świadectwo prawdzie, by przyszłe pokolenia nie żyły w nienawiści? Jakie znaleźć środki i sposoby, by zaradzić rozprzestrzeniającej  się kłamliwej opinii o “winie” całego narodu polskiego za zbrodniê ludobójstwa wobec narodu żydowskiego? Jak powstrzymać zachodnią prasę, by nie publikowała niezgodnych z prawdą materiałów? W jaki sposób trafić do młodego pokolenia z prawdą o tamtych tragicznych czasach? Jedną z odpowiedzi na te pytania jest działalność Kanadyjskiej Fundacji Dziedzictwa Polsko-Żydowskiego. Celem Fundacji jest przyczynienie się do lepszego poznania polsko-żydowskiej historii i wspólnej spuścizny kulturowej oraz do prawdziwego dialogu. Organizacja ta zrzesza głównie kanadyjskich Polaków i Żydów, ale jest otwarta dla wszystkich, którzy są zainteresowani jej działnością. Oto parę informacji o tej działalności:

 

Kanadyjska Fundacja Dziedzictwa Polsko-Żydowskiego działająca w Montrealu od 1988 roku otworzyła niedawno swoją stronę w Internecie. We wstępie można przeczytać: “Wielu Żydów na świecie ma swoje korzenie w Polsce. Wieki koegzystencji i wspólna spuścizna kulturowa są podstawą naszej działalności. Staramy się tworzyć stymulujące środowisko, w którym nasi członkowie i przyjaciele mogliby swobodnie wymieniać poglądy, szukać odpowiedzi na trudne pytania. Wierzymy, że to doprowadzi do wzajemnego zrozumienia, odrzucenia uprzedzeń i stereotypów szkodliwych zarówno dla Polaków, jak i dla Żydów. Zdajemy sobie sprawę, że niełatwa jest droga do naszych celów, ale najmniejszy postęp w tym kierunku stanowi wkład do działalności wielu innych ludzi, którzy w różnych miejscach naszego globu usiłują doprowadzić do pojednania etnicznych i religijnych społeczności. Cel ten ma ogromną wagę i jest trudny do osiąnięcia, gdy w grę wchodzą społeczności sobie obce. W naszym przypadku jednak wspólna historia i polsko-żydowskie dziedzictwo kulturowe pozwala nam wierzyć, że działalność Fundacji, mimo trudności, ma szanse powodzenia, a nasze wysiłki mają sens.”

 

 Fundacja otwierając stronę internetową chce dotrzeć do Polaków i Żydów zainteresowanych wspólną historią i dziedzictwem kulturowym mieszkających na całym świecie. Fundacja z Montrealu współpracuje z Amerykańskim Stowarzyszeniem Polsko-Żydowskich Studiów w Cambridge oraz z Fundacją Dziedzictwa Polsko-Żydowskiego w Toronto.

 

Cz³onkami Rady Fundacji są ludzie cieszący się powszechnym szacunkiem: Władysław Bartoszewski, Zbigniew Brzeziñski, Helena Datner, Marek Edelman, Ewa Hoffman i Czesław Miłosz. Popierają  ją  ludzie nauki i sztuki, ludzie pióra, osoby z kręgów religijnych i działacze społeczni z Polski, Kanady, Wielkiej Brytanii, Izraela i USA. W ramach swej działalności Fundacja organizowała wiele odczytów, seminariów i spotkań z ciekawymi ludźmi. Gośćmi Fundacji byli m in: arcybiskup Henryk Muszyñski, rabin Dow Marmur, W³adys³aw Bartoszewski, Marek Edelman, Konstanty Gebert, Agnieszka Holland, Jan Karski, Krystyna Kersten, Jerzy Kłoczowski, Stanisław Krajewski, Hanna Krall. W planach Fundacji, oprócz wykładów i odczytów, są publikacje wspomnień z czasów Holocaustu. Strona internetowa redagowana jest w trzech językach: polskim, angielskim i francuskim. Zawiera ciekawe linki, gdzie można znaleźć wiele  interesujących materiałów zamieszczanych na łamach czasopism, informacje o książkach, wywiady oraz najnowsze artykuły z prasy polskiej i światowej. Zainteresowanych odsyłam pod adres Fundacji. Oto on:

www.polish-jewish-heritage.org

 

Polityczne i społeczne poglądy oraz interpretacje faktów opisywanych przez autorów artykułów zamieszczanych na stronach www.polish-jewish-heritage.org nie zawsze są podzielane lub popierane przez Fundację. Chcąc przekazać  różne punkty widzenia odwiedzającym stronę internetową  bez stosowania cenzury - jej redaktorzy nie odpowiadają za opinie autorów.

 

Zgodnie z kanadyjskim prawem Fundacja nie publikuje ksenofobicznych tekstów, które mogłyby być zakwalifikowane jako materiały szerzące nienawiść, a szczególnie nienawiść między społecznościami etnicznymi.

 

Zespół redagujący stronę internetową to: Irena Bellert – jednocześnie prezes Fundacji, a także Krzysztof Dzięciołowski, Danuta Hiż, Wanda Muszyñska, Anna Wróbel. Konstrukcją strony internetowej zajęła się Dobrochna Drogowska. Wszystkie osoby pracujące przy redagowaniu i konstruowaniu strony internetowej pracują społecznie.

 

[1]Kazimierz Iranek-Osmecki, słowa którego są tu cytowane, napisał swoją książkę przeszło 30 lat temu.  Od tego czasu we wielu publikacjach na ten temat  podaje się 6,000,000 jako liczbę Żydów, którzy zginęli w Holokauście

 

Opracowanie Bożena Szara

 

Od Redakcji :  Bożena Szara jest dziennikarką w Montrealu, współpracuje m. In. z GAZETĄ  torontońską . Jest producentem polskiej audycji radiowej ‘Jedynka’ w Radio CFMB-1280 AM w Montrealu