E-mail

English







Nie bój się, pomagaj ludziom

Polityka, 23 istopada 2002

Rozmowa z profesorem Władysławem Bartoszewskim, współzałożycielem Żegoty

Marian Turski

Przed drugą połową 1942 r. nikt – ani Polacy, ani Żydzi – nie zdawał sobie sprawy z tego, że wyrok śmierci na Żydów – znany w literaturze jako Endlösung – już zapadł i że w ogromnym pośpiechu jest realizowany. Marek Edelman, jeden z przywódców Żydowskiej Organizacji Bojowej w getcie, wyznaje, że ludzie łudzili się, a może chcieli się łudzić, nawet gdy byli ładowani na Umschlagplatzu do wagonów, których przeznaczeniem była Treblinka.


Kto to był Konrad Żegota, którego imieniem nazwana została konspiracyjna Rada Pomocy Żydom?

 

Nie istniała taka osoba, dopóki Zofia Kossak nie wymyśliła kryptonimu Żegota. Potem dodano imię Konrad, by utrudnić kojarzenie nazwy Żegota z Żydami.

Rada Pomocy Żydom – Żegota
utworzona została w konspiracji w grudniu 1942 r. jako ciało społeczne przy Delegaturze Rządu RP na Kraj. Wcześniej, od września, działał Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom pod kierownictwem Zofii Kossak. W Radzie znaleźli się przedstawiciele PPS-WRN, RPPS, SL, SD, Bundu, ŻKN (Żydowskiego Komitetu Narodowego), FOP (Frontu Odrodzenia Polski), Związku Syndykalistów Polskich, Polskiej Organizacji Demokratycznej.Przewodniczyli Radzie: Julian Grobelny, Roman Jabłonowski, Leon Feiner. Terenowymi placówkami Rady kierowali: S. Dobrowolski (w Krakowie), W.L. Chomsowa (we Lwowie). RPŻ udzieliła wsparcia materialnego ok. czterem tysiącom osób, pomagała wyrabiać fałszywe dokumenty, organizowała opiekę nad dziećmi (szczególne zasługi Ireny Sendlerowej), starała się o mieszkania i schronienia dla uciekinierów z gett. Zakończyła działalność w styczniu 1945 r.

Czy możemy ustalić datę narodzin Żegoty?

Z dokumentów wynika, że 4 grudnia 1942 r. Ale już 14 października 1942 r. w nr. 18 „Rzeczypospolitej”, oficjalnym organie Delegatury Rządu, opublikowano komunikat, który brzmiał: „Na skutek inicjatywy szeregu organizacji społecznych z kół katolickich i demokratycznych organizuje się komisję pomocy społecznej dla ludności żydowskiej dotkniętej skutkami bestialskiego prześladowania Żydów przez Niemców. Komisja będzie starała się w miarę możności i środków oraz możliwości, z jakimi liczyć się trzeba w okupacyjnych warunkach życia kraju, nieść pomoc ofiarom hitlerowskich gwałtów”. Komunikat nawiązywał do faktu, że 27 września 1942 r. powstał Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom.

 

Powstanie Żegoty rozpoczyna zatem etap instytucjonalnej, można nawet powiedzieć oficjalnej, bo związanej z Delegaturą Rządu, pomocy. Ale spontaniczne indywidualne lub organizacyjne akcje lub przejawy działalności znane były wcześniej...

 

Do czasu zamknięcia getta, dopóki można było bezkarnie przyjść do mieszkańców tej dzielnicy, przynieść im paczkę, załatwić jakąś ich sprawę. Dotyczyło to głównie tych, którzy już wcześniej mieli kontakty z Polakami. Niestety, dramatem było to, że minimalne szanse na pomoc mieli ludzie, którym brak było znajomości w środowisku polskim. Ludzie tacy jak bohaterowie książek Izaaka Bashevisa Singera, którzy żyli swoim wydzielonym życiem, rodzili się między Żydami, chodzili do szkoły tylko z Żydami, mówili między sobą w jidisz, pracowali między sobą, umierali między sobą i potrafili przez całe życie nie rozmawiać nigdy z żadnym zaprzyjaźnionym chrześcijaninem. Oni pierwsi padali ofiarą, bo nie mieli żadnego zaczepienia, nie znali nikogo po aryjskiej stronie. Czytamy dziś na ogół pamiętniki i relacje ludzi z warstw bardziej oświeconych, z mieszczaństwa, zawodów artystycznych. Świeży w pamięci społecznej film „Pianista” dotyczy człowieka, który na co dzień pracował przed wojną w Polskim Radiu z dziesiątkami kolegów i koleżanek, Polaków. To była sytuacja nadzwyczaj nietypowa. Typowy byłby los żydowskiego krawca, tragarza, drobnego obnośnego handlarza, ale taki człowiek nie miał żadnych szans na znalezienie ratunku w środowisku sobie obcym.