E-mail

English






Tajna misja kapitana rabina Steinberga

SIMON SCHOCHET
Przeglad Polski 22 sierpnia 2003
www.dziennik.com/Przeglad

W osobistych dokumentach gen. Wladyslawa Andersa, ktore zachowane sa w Hoover Institution w Palo Alto, Kalifornia, znajduje sie tajny raport do szefa sztabu Armii Polskiej na Wschodzie, datowany 11 lutego 1944 roku. Kapitan rabin Mejer Steinberg, szef Duszpasterstwa Wyznania Mojzeszowego w Wojsku Polskim na Wschodzie, zaczyna swoj raport nastepujaco:

"Melduje, ze za rozkazem Dowodztwa Armii z dnia 14 stycznia 1944 roku L.dz. 8/Sztab/44 udalem sie w dniu 15 stycznia 1944 roku do Kairu, gdzie bylem do dnia 31 tego miesiaca. Celem mego pobytu w Kairze bylo nawiazanie kontaktow z duszpasterzami Armii Sprzymierzonych.

Tematem przeprowadzonych rozmow byly wprawdzie problemy zwiazane z zydostwem polskim, jednakze obejmowaly one rowniez sprawy ogolnopolityczne doby obecnej. Uwzglednilem przede wszystkim: a) olbrzymie znaczenie trzy i pol milionowego spoleczenstwa zydowskiego polskiego w swiecie zydowskim do wybuchu wojny, jego rozwoj pod wzgledem religijnym, kulturalnym, narodowym i ekonomicznym, b) wklad Polski do wysilku wojennego w nieustannej walce z hitleryzmem, c) wyniszczenie zydostwa polskiego przez okupanta, d) przezycia Zydow - obywateli polskich tak w okupacji sowieckiej w Polsce, jak i na zeslaniu (temu zagadnieniu poswiecilem duzo rozmow, gdyz jest to dotychczas dla zydostwa panstw sprzymierzonych nieznana karta cierpien i tortur), e) rozwoj duszpasterstw wyznania mojzeszowego w armii polskiej przed wojna i w armii poza granicami polskimi, f) problem granic wschodnich, ktory w chwili obecnej jest zagadnieniem olbrzymiej wagi dla calego swiata i g) odbudowa zydostwa polskiego po wojnie".


Rabin Steinberg dodaje:

"Jest rzecza zrozumiala, ze sprawy zydowskie byly tylko odskocznia od tematu, ktory byl przez wszystkich bez wyjatku poruszany. Chodzilo mianowicie o problem rosyjsko-polski, tak w odniesieniu do pobytu uchodzstwa polskiego na terenie ZSRR jak i najzywotniejszej sprawy granic wschodnich".


Rok 1943 byl pelen tragicznych wydarzen, ktore zmienily sytuacje polityczna rzadu RP w Londynie i mialy wielki wplyw na historie narodu polskiego.


a) 25 kwietnia tego roku rzad sowiecki zerwal wszelkie stosunki dyplomatyczne z Polskim Rzadem w Londynie. Przyczyna tego kroku bylo oskarzenie Zwiazku Sowieckiego, ze rzad londynski popiera rzad niemiecki, w zwiazku z odkryciem przez Niemcow grobow polskich oficerow w Katyniu.


b) 4 lipca wodz naczelny gen. Wladyslaw Sikorski zostal zabity w wypadku samolotowym kolo Gibraltaru w drodze na Bliski Wschod, gdzie mial odbyc inspekcje Wojska Polskiego tam stacjonujacego.


c) 23 lipca gen. Stefan Rowecki (Grot) dowodca Armii Krajowej, zostal aresztowany w Warszawie przez Niemcow i wyslany do obozu koncentracyjnego.


d) W listopadzie tego roku wojska sowieckie w ich ofensywie na zachod wkroczyly na tereny miedzywojennej, niepodleglej Polski.


e) W konferencji w Teheranie, ktora odbyla sie w dniach od 28 listopada do 1 grudnia, Stalin zazadal dokladnego sprostowania linii Curzona i przez to aneksji wschodnich ziem polskich do panstwa sowieckiego. Polski rzad otrzymal te tajne wiadomosci, ktore potwierdzily, iz Churchill i Roosevelt nie sprzeciwiali sie tym zadaniom Stalina. Wydarzenia te byly powodem, ze rzad londynski staral sie przez placowki dyplomatyczne, wojskowe i cywilne pozyskac poparcie narodow sprzymierzonych przeciwko wcieleniu ziemi polskich do Rosji. Misja rabina Steinberga byla jedna z prob rzadu londynskiego otrzymania takiego poparcia.


Pisemnego rozkazu do rabina Steinberga, zwiazanego z jego tajna misja, nie bylem w stanie odnalezc. Nie znajdowal sie on ani w archiwach gen. Andersa, ani w archiwach Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Wladyslawa Sikorskiego w Londynie, ani w Instytucie im. Jozefa Pilsudskiego w Nowym Jorku. Biorac pod uwage, ze misja byla tajna, byc moze rozkaz ten zostal przekazany rabinowi ustnie. Uwazam jednak, ze gen. Anders byl powiadomiony o jego misji, czego dowodem jest zachowanie raportu rabina w jego osobistym archiwum.


General Anders do 1937 roku dowodzil Brygada Kawalerii "Brody", ktora stacjonowala miedzy Lwowem a Rownem. W miastach i miasteczkach tego obszaru przez generacje czlonkowie rodziny Steinbergow, ktorzy byli potomkami Wielkiego Rabina zwanego "Gaonem Brody", sprawowali funkcje rabinow i przedstawicieli ludnosci zydowskiej. Wedlug dokumentow z Czortkowa z 1936 roku rabin Mejer byl duszpasterzem wyznania mojzeszowego Korpusu Ochrony Pogranicza "Czortkow". Jego mlodszy brat major rabin Steinberg byl naczelnym rabinem Wojska Polskiego. Z tego mozna wnioskowac, ze gen. Anders znal osobiscie rodzine Steinbergow i mial zaufanie do rabina Mejera, skoro powierzyl mu te misje.


Wedlug relacji corki rabina, mecenas Henrietty Kelly Esq., gen. Anders i rabin Mejer z rodzina po wojnie zamieszkali w Londynie. Jej ojciec utrzymywal z gen. Andersem az do jego smierci w 1970 roku kontakty towarzyskie. Takze na tej podstawie mozna sadzic, ze gen. Anders byl zaznajomiony juz przed wojna z rabinem Mejerem i jego rodzina.


*


O przyjezdzie rabina Steinberga do Kairu zostaly powiadomione tamtejsze placowki dyplomatyczne i wojskowe. Uwazam jednak, ze cel jego pobytu w Kairze nie byl im znany. Rabin Steinberg pisze w swoim raporcie:


"Przez caly czas mego pobytu bylem w kontakcie z oficerem lacznikowym plk. Gielgudem i jego zastepca rtm. Tyszkiewiczem. Dnia 29 stycznia rtm. Tyszkiewicz zaprosil rabinow Armii Sprzymierzonych na herbatke, na ktorej byli obecni miedzy innymi gen. Przewlocki i gen. Szarecki oraz szereg wyzszych oficerow".


W raporcie o rozmowach z kapelanami rabin pisze:


"Na wstepie musze zauwazyc, ze koledzy moi, czy to z Armii Amerykanskiej czy Brytyjskiej czy Afrykanskiej w wiekszosci nie wykazali duzych znajomosci problemow. Przeciwnie, na kazdym kroku uwydatnial sie brak elementarnych wiadomosci. Przyznac jednak musze, ze w czasie rozwijajacych sie rozmow wykazywali oni coraz bardziej rosnace zainteresowania i przyznawali sie ze szczeroscia i prostota, ze informacje przeze mnie udzielane sa dla nich zupelna nowoscia".


Nastepnie przedstawia w porzadku chronologicznym nazwiska kapelanow, z ktorymi sie spotkal, i tresc ich rozmow. Pisze:


"Pierwszym kontaktem moim na terenie Egiptu bylo zetkniecie sie z Naczelnym Rabinem Armii Brytyjskiej na Srodkowym Wschodzie mjr. I. Levy. Zainteresowal sie on przede wszystkim losem Zydow z Armii Polskiej, ktorzy zostali w roku 1939 wywiezieni na tereny ZSRR. Dalem mu jak najdokladniejszy obraz stosunkow panujacych w wiezieniach i obozach pracy, opisywalem poszczegolne wypadki i przejscia oficerow i szeregowych z Kampanii Wrzesniowej, ich cierpienia i katusze. Rabin Levy byl do glebi wzruszony moimi opowiadaniami i raz po raz prosil o dalsze szczegoly, odnoszace sie do tego okresu.


Rabin Levy po rozmowie ze mna urzadzil w dniu 23 stycznia nabozenstwo dla zolnierzy zydowskich Armii Sprzymierzonych, w ktorym wzielo udzial kilku rabinow. Na nabozenstwo to zorganizowalem delegacje Zydow, sluzacych w Armii Polskiej, zlozona z oficerow i szeregowych. Delegacje te przedstawilem rabinom. Po nabozenstwie ludnosc cywilna miasta urzadzila dla uczestnikow nabozenstwa przyjecie. Rabin Levy zasiadl do stolu polskiego i rozmawial z zolnierzami polskimi, wypytujac sie ich o przejscia, o droge, jaka przebyli od roku 1939, o rodziny pozostale w Polsce i na terenie ZSRR. Rabin Levy wyrazil sie z pelnym podziwem o postawie delegacji, chwalil jej zachowanie sie i wysoki poziom intelektualny. Wybrana delegacja skladala sie przewaznie z bylych uczniow Szkoly Podchorazych, musiala wiec wywrzec dodatnie wrazenie".


Major Isaac Levy, z ktorym rabin Steinberg byl zaprzyjazniony, byl pierwszym kapelanem angielskim, ktory zglosil sie ochotniczo do armii w 1939 roku. Od roku 1945 do 1966 sprawowal funkcje naczelnego zydowskiego kapelana wszystkich wojsk brytyjskich. W 1952 roku podczas koronacji zostal uhonorowany jednym z najwyzszych odznaczen brytyjskich - medalem OBE, a nastepnie medalem Territorial Decoration.


W ksiazce Now I Can Tell. Middle Eastern Memories, Levy pisze (przeklad S.Sch.):


"Gdy przypominam sobie rozne osoby, ktore spotkalem podczas mojej sluzby na Bliskim Wschodzie, nie moge pominac kapelanow innych armii i religii. Pomiedzy moimi kolegami, ktorzy sluzyli w armiach nie brytyjskich, najwieksze wrazenie zrobila na mnie postac Szefa Kapelanow w Wojsku Polskim Wyznania Mojzeszowego Rabina Mejera Steinberga. Spotykalismy sie dosc czesto i po pewnym czasie rozwinela sie przyjazn pomiedzy nami. Mial on nie tylko dystyngowany zewnetrzny wyglad lecz takze posiadal nieskazitelny charakter. Podczas naszego pierwszego spotkania zrobil on na mnie niesamowite wrazenie. Byl to siwy, elegancki, polski oficer, ktory mowil plynnie po hebrajsku, o wspanialych manierach i pelen humoru. Jednak dosc szybko zauwazylem, ze to gladkie obycie skrywa czlowieka, ktory w sercu nosil wiele smutku i tragicznych osobistych przezyc. Przez wiele lat sprawowal on funkcje rabina zydowskich gmin w Polsce. Kiedy jego ojczyzna zostala okupowana przez Rosjan, jego brat, ktory byl wtedy Szefem Kapelanow Wyznania Mojzeszowego w Wojsku Polskim, zostal zaaresztowany i zamordowany. Rabin Steinberg musial uciekac przed wrogiem. Zostal rozdzielony z zona i dziecmi, z ktorymi stracil kontakt i od ktorych nie mial zadnych wiadomosci...


Byl to czlowiek szeroko znajacy swiat, z wyzszym wyksztalceniem i z wielka wiedza o kulturze europejskiej...".


Trudno wytlumaczyc kategoryczne stwierdzenie rabina Steinberga zwiazane ze smiercia jego brata Borucha. W cytowanych powyzej wspomnieniach mjr Levy pisze, ze rabin Mejer powiedzil mu, iz jego brat Boruch zostal zamordowany. O rozmowie z rabinem z amerykanskiej armii na wschodzie, kpt. Jozefem Friedmanem, Levy pisze:


"Pokazalem fotografie niektorych rabinow, m.in. fotografie Naczelnego Rabina Wojsk Polskich mjr. Steinberga, ktory zginal wraz z tysiacami innych wysokich oficerow pod Smolenskiem, opisalem swoim rozmowcom beznadziejnosc losu setek tysiecy pozostalych jeszcze na terenie tamtejszym i czulem, ze rozmowa ta trafila do glebi serc moich sluchaczy".


Wiem, ze rodzina Steinbergow otrzymala list od majora Borucha ze Starobielska, w ktorym prosi o przeslanie mu gumowego plaszcza i butow. W kwietniu 1943 roku Niemcy zaczeli publikowac liste nazwisk oficerow polskich zamordowanych w Katyniu. Major Boruch bedac w Starobielsku nie znalazl sie na tej liscie. Pytanie: skad rabin Mejer otrzymal wiadomosc, ze jego brat zostal zamordowany? Nie uzyskalem na nie odpowiedzi od zyjacych czlonkow rodziny Steinbergow, z ktorymi rozmawialem podczas naszej wspolnej podrozy na Ukraine. Zwiedzalismy wowczas Lwow, Brody i inne miasteczka zwiazane z ich rodzina.


Rabin Mejer nie tylko spotykal sie i rozmawial z kapelanami wyznania mojzeszowego, poznal tez Szefa Duszpasterstwa Katolickiego Wojska Amerykanskiego, ksiedza mjr. Jamesa Careya, ktory byl gleboko wzruszony referatem rabina Mejera o przejsciach Polakow na terenie Rosji Sowieckiej i oswiadczyl, ze "dopiero teraz zrozumial, dlaczego zaden z Polakow nie chce wracac do Polski, o ile mialaby byc ona zalezna lub rzadzona przez elementy zblizone do ZSRR".


Czesc raportu zawiera argumenty przeciwko zmianie polskich granic wschodnich, ktore rabin Mejer przedstawil podczas rozmow z kapelanami wojsk sprzymierzonych. Temat poruszony w raporcie jest takze waznym historycznym zrodlem okreslajacym stosunki Zydow, mieszkancow Kresow Wschodnich, do komunizmu, Rosji sowieckiej i Polski.


Rabin Mejer przezyl pierwsze miesiace sowieckiej okupacji ziem polskich we wrzesniu 1939 roku. Byl czlonkiem Rabinatu Lwowskiego i naczelnym rabinem miasta Czortkow. Opuscil to miasto ostrzezony przez burmistrza Czortkowa, iz Sowieci wieza katolickich ksiezy i rabinow, a w pewnych przypadkach nawet ich morduja. Miesiac pozniej przekroczyl granice rumunska i po trudnych przejsciach udalo mu sie dostac do Palestyny.


W Jerozolimie, jeszcze przed wstapieniem do armii pod dowodztwem gen. Andersa i nominacja na szefa duszpasterstwa wyznania mojzeszowego przez naczelnego wodza gen. Sikorskiego, otrzymal tragiczne wiadomosci o wielkiej akcji wysiedlania mieszkancow Malopolski przez wladze sowieckie. Dowiedzial sie, ze jego wujek rabin Icchak wraz z rodzina byl wsrod 83 tysiecy Zydow z Kresow Wschodnich, ktorzy w czerwcu 1940 roku zostali deportowani i osiedleni w Kraju Jakuckim, Maryjskiej ASRR i na terenach Syberii. Powodem tej deportacji byla odmowa przyjecia obywatelstwa sowieckiego.


W Jerozolimie rabin Mejer byl asystentem glownego rabina Ziemi Swietej, doktora Isaaca Herzoga. Organizowal akcje zbierania pieniedzy i odziezy w celu wysylania paczek dla wysiedlencow zyjacych teraz na Syberii.


*


Rabin Mejer pochodzil z wielce powaznej rodziny rabinackiej, ktora przez wieki sluzyla spoleczenstwu zydowskiemu w wielu miastach i miasteczkach Malopolski. Spoleczenstwo to bylo w 80% ortodoksyjne i gleboko religijne. Ten wysoko wyksztalcony absolwent najlepszych religijnych i swieckich uczelni jest miarodajnym przykladem postaw, uczuc i lojalnosci ludnosci zydowskiej w czasie poczatku okupacji ziem polskich przez wojska sowieckie.


Ponizej podane obserwacje i stwierdzenia rabina powinny byc uwzglednione w badaniach historycznych tego czasu, gdyz do dzisiaj na podstawie jednostkowych przypadkow kolaboracji z Sowietami wyolbrzymiane sa negatywne opinie na temat postawy, uczuc i nastawienia malopolskich Zydow.


Jezeli chodzi o szczegolowe przyklady, przedstawione przez rabina Steinberga kapelanom wojskowym, ktorych spotkal w Kairze, ciekawa jest jego opinia w sprawie Lwowa:


"Spotkalem sie rowniez z zapytaniem co do polskosci Lwowa, na ktore udzielilem odpowiedzi, ze dla mnie, jako lwowianina, miasto to zawsze bylo polskie, nawet wowczas, gdy podlegalo wladzom austriackim. Od najwczesniejszej mlodosci pamietam, ze jezykiem urzedowym i wykladowym w szkolnictwie byl jezyk polski. Nauka (Uniwersytet Jana Kazimierza), sztuka, literatura, prasa i inne dziedziny zycia tego miasta byly czysto polskie i dopiero obecnie z roszczen sowieckich ku najwiekszemu zdziwieniu dowiedzialem sie, ze rodzinne moje miasto mialo byc rzekomo ukrainskim".


Rabin melduje o swej rozmowie z trzema reprezentantami brytyjskimi:


"Na czolo naszej rozmowy wysunieta zostala przez rab. Eszkoli kwestia granic, linia demarkacyjna z r. 1939 pomiedzy Niemcami i ZSRR. To byla glowna nic kilkakrotnych naszych spotkan. Problemy te traktuja powaznie i zwracajac uwage na moje pochodzenie z Malopolski, wyrazaja zadowolenie, ze zapoznaja sie z wypowiedzia czlowieka pochodzacego z terenu spornego, ktory przedstawil dokladnie istotny stan rzeczy co do slusznego stanowiska rzadu i narodu polskiego, bedacego rowniez stanowiskiem Zydow polskich.


Rozmowy z rabinami angielskimi przechodza na okres okupacji sowieckiej. Wypytuja oni o przebieg kampanii plebiscytowej. Omawiamy w dalszym ciagu problemy natury wewnetrznej na terenach okupowanych przez ZSRR. Opowiadam o sposobach wyzbywania i wysiedlenia Polakow z ich majatkow. Rabini zapytuja o stosunek wladz sowieckich do ludnosci zydowskiej na tych terenach i o stosunek tejze ludnosci do okupantow. W odpowiedzi udzielilem wyczerpujacych informacji, majac do dyspozycji duzo materialu dostarczonego mi przez ankiete przeprowadzona wsrod zolnierzy wyznania mojzeszowego APW o przezyciach obywateli polskich w ZSRR.


Rabini angielscy zapraszali mnie na przyjecia urzadzane przez nich, w ktorych niejednokrotnie wzieli udzial ich przyjaciele i znajomi, rekrutujacy sie ze sfer wojskowych. Zauwazylem, ze w rozmowach, prowadzonych przez nich na powyzsze tematy wielokrotnie, jakby zywcem powtarzali moje wywody i stanowisko, podkreslajac, ze zydostwo polskie nigdy nie zgodzi sie na okrojenie granic Rzeczpospolitej Polskiej".


Nastepnie rabin opisuje konwersacje podczas obiadu, na ktory zaprosil go rabin Friedman wraz z innymi rabinami.


"Tematem rozmow byly problemy polskie, w szczegolnosci rozwoj armii polskiej i jej przejscia od chwili opuszczenia granic Rzeczpospolitej. I tu natrafilem na ludzi zupelnie nie zorientowanych co do problemu polsko-sowieckiego. Sluchacze moi nie wiedzieli dokladnie, o jakie ziemie spor sie toczy. Pytania zadawane podczas dyskusji odnosily sie do stosunkow mniejszosciowych na terenach spornych. Z zaciekawieniem przysluchiwali sie wywodom moim o stosunku wladz sowieckich do spolecznosci zydowskiej. Opowiedzialem o nieudanym eksperymencie kreowania republiki zydowskiej w Birobidzanie, o gnebieniu wszelkiego ruchu, a nawet inicjatywy elementow religijnych lub narodowych. Tlumaczylem, ze Zydzi, pozostajacy pod rezimem sowieckim, musza zrezygnowac na zawsze z aspiracji religijnych i narodowych. A przeciez wlasnie zydostwo polskie, pochodzace z tzw. Kresow bylo w znacznej swej wiekszosci religijne i narodowo uswiadomione i z ich szeregow rekrutowala sie emigracja do Palestyny. Dlatego tez kazdy Zyd zainteresowany jest z pobudek narodowych i religijnych, by tereny te pozostaly przy Polsce".


Na koncu raportu rabin przedstawia kilka refleksji. Po rozmowie z amerykanskim kapelanem pisze:


"...Polska cieszy sie wielka popularnoscia w jego kraju, zainteresowanie dla jej celow i potrzeb mozna latwo rozbudzic, jesli sie wezmie pod uwage jedna tylko okolicznosc: w Ameryce zyje kilka milionow Zydow. Ci Zydzi pochodza w bardzo znacznej wiekszosci z ziem polskich. Ktoz z nich nie pozostawil matki czy brata, lub bliskiego krewnego na terenach Polski? Ilu z nich posiada bliskich na terenach naszych Kresow? Moment uczuciowej natury odegrac winien decydujaca role. Do tych ludzi podejsc latwo wlasnie duszpasterzom...


Wydaje mi sie rzecza konieczna nawiazanie kontaktow z duchowienstwem zydowskim i czolowymi osobistosciami swiata zydowskiego w Anglii i Stanach Zjednoczonych Ameryki Polnocnej, celem nalezytego oswietlenia i przedstawienia istoty sporu polsko-rosyjskiego oraz propagowanie nienaruszalnosci granic i calosci Rzeczpospolitej Polskiej, ktora pierwsza przeciwstawila sie z bronia w reku wrogowi calego swiata demokratycznego".


*


Wkrotce po zakonczeniu wojny rabin Steinberg zostal wyslany do Niemiec, by sprawowac duszpasterstwo nad polskimi obywatelami, ktorzy zostali wyzwoleni z nazistowskich obozow jenieckich i koncentracyjnych. W drodze do Europy zatrzymal sie w Paryzu, gdzie przez przypadek spotyka swoja zone i corke, ktore byly wiezione w obozie koncentracyjnym w Bergen-Belsen i od ktorych nie mial zadnych wiadomosci przez caly okres wojny. Wraz z rodzina osiedla sie w Londynie.


W marcu 1946 roku na rozkaz Sztabu Glownego w Londynie kpt. Steinberg zostaje mianowany oficerem lacznikowym pomiedzy wladzami polskimi a brytyjskim komitetem opieki nad zolnierzami wyznania mojzeszowego. Zajmuje sie pomoca dla zolnierzy Armii Polskiej, ktorzy przybywaja z Wloch do Wielkiej Brytanii. Po zakonczeniu tej misji otrzymuje funkcje rabina Londynskich Kongregacji Notting Hill Synagogue, a nastepnie w Brixton Synagogue.


W roku 1956 rabin Steinberg zostal wybrany na stanowisko sedziego DAYN, glownego sadu religijnego do spraw interpretacji praw religii zydowskiej dotyczacych adopcji. Na ten temat napisal ksiazke pod tytulem Responsum on Problems of Adoption in Jewish Law. Przez caly czas pobytu w Londynie, az do smierci w 1971 roku w wieku 65 lat, byl w stalym kontakcie z dawnymi czlonkami Armii Polskiej, ktorzy osiedlili sie w Anglii.


Wsrod roznych dokumentow, ktore pozostawil swojej corce, znajduje sie osobisty list gen. Andersa do rabina, datowany 20 czerwca 1968 roku. Gen. Anders informuje, iz w nastepnym roku wypadnie 25. rocznica zwyciestwa pod Monte Cassino. Dla uczczenia tej rocznicy powolany jest specjalny komitet w charakterze zolnierskim. "...prosze Drogiego Pana o wejscie w sklad wladz honorowych tegoz komitetu".


Przypisy:


General Wladyslaw Anders Archives. Document number 1, oh.72/lj/BD/44 Hoover Institution, Stanford University, Palo Alto - California.


Isaac Levy OBE, TD, Ph.D. Now I Can Tell. Middle Eastern Memories, by Dalkeith Press Ltd., Kettering, Northants, 1978, str. 168.


Responsum on Problems of Adoption in Jewish Law, by Dayan M. Steinberg, Published by the Office of the Chief Rabbi, London 1962.